Włoskie wyspy surowcowe – naturalnie Liparyjskie!

Udając się na wakacje szukamy oderwania się od obowiązków i pracy. Wybieramy miejsca, które pozwolą nam zapomnieć o codzienności. Jednak gdy w obcym, czasem wręcz egzotycznym otoczeniu znajdziemy coś, co jest bliskie naszemu wykształceniu lub wykonywanemu zawodowi zazwyczaj wywołuje to radosny uśmiech.

Wyspa Salina widziana ze szczytu wyspy Lipari na tarasie widokowym dla autokarów. Na pierwszym planie opuncja z rodziny kaktusowatych, która przywędrowała na wyspy z kontynentów amerykańskich jako smaczny owoc i pasza dla zwierząt.

Niewątpliwie Wyspy Liparyjskie, zwane również Eolskimi są miejscem bajkowym o krajobrazach zaliczanych do cudów świata i uhonorowanych przez UNESCO umieszczeniem na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego.Dopiero po odwiedzeniu tych otoczonych morzem wyjątkowych miejsc, można sobie uświadomić że często oglądaliśmy je w wielu akcjach filmowych oraz materiałach fotograficznych i reklamowych. Znamy ten cud świata doskonale ale często nie zdajemy sobie sprawy z tego faktu.

Gdy odkrywamy tą znaną turystycznie, włoską część Europy  zwraca uwagę przede wszystkim bogactwo surowcowe, które znane było cywilizacji ludzkiej już od wieków ale czasem nawet dla geologów może być zaskoczeniem. Geolodzy i górnicy, profesjonaliści i hobbyści – na Wyspach Liparyjskich, łączcie się w poznawaniu jednego z cudów świata!

Jak czytamy w Wikipedii, Wyspy Liparyjskie to siedemnaście wysp – siedem większych i dziesięć małych pochodzenia wulkanicznego, położonych na Morzu Tyrreńskim, na północ od Sycylii. Znajdują się nad strefą subdukcji – podsuwania się Afryki pod Europę – stąd wulkaniczna działalność w tym rejonie. Nazwa Wyspy Liparyjskie pochodzi z greckiego słowa liparos czyli żyzny, zaś Wyspy Eolskie – od imienia władcy wiatrów, Eola, który w mitologii greckiej miał tu swą siedzibę.

Wyspy zbudowane są ze skał wulkanicznych, głównie z bazaltów i porfirów. Stanowią je dawne stożki wulkaniczne lub resztki starych kraterów. Na wyspach Stromboli i Vulcano znajdują się czynne wulkany. Pomimo stosunkowo małej powierzchni występują tu duże wysokości względne, od 421 m n.p.m. (Panarea) do 962 m n.p.m. (Salina). Strome stoki są pokryte w znacznej części tufami wulkanicznymi, starymi popiołami i językami lawy. Wśród naturalnej, dość skąpej roślinności, dominują gatunki wiecznie zielone. Cienka warstwa gleby i brak wody utrudniają osadnictwo.Na wyspach panuje klimat śródziemnomorski, przy czym średnie temperatury najchłodniejszych miesięcy zimowych rzadko spadają poniżej + 15 °C. Odległość najbliższej wyspy (Vulcano) od brzegów Sycylii wynosi 25 km, najdalszej (Stromboli) – ponad 70 km.

Najstarsze ślady osadnictwa na wyspach pochodzą z XI wieku p.n.e. Wiadomo, że w 580 r. p.n.e. wylądowali na wyspach Grecy z Knidos pod wodzą Pentathlona. Od V wieku p.n.e. władali wyspami Kartagińczycy, którzy pierwsi utworzyli tu kolonię karną dla przestępców. W 260 r. p.n.e. w bitwie morskiej koło Wysp Liparyjskich Kartagińczycy pokonali Rzymian, jednak w wyniku wojen punickich to Rzymianie zawładnęli archipelagiem. Utworzyli oni na wyspach lokalny ośrodek wydobycia i handlu siarką, solą i ałunem. Jednocześnie kontynuowali oni tradycję, deportując na wyspy zesłańców politycznych.

W epoce nowożytnej wyspy dzieliły losy sąsiedniej Sycylii. W średniowieczu największego znaczenia nabrała wyspa Lipari, na której w wiekach XIII-XIV wybudowano zamek, przebudowany przez Hiszpanów w XVII wieku w twierdzę typu bastionowego. Strzegła ona wysp, pełniąc jednocześnie rolę więzienia. W roku 1860 Giuseppe Garibaldi zajął Sycylię wraz z sąsiednim archipelagiem Wysp Liparyjskich, które weszły w skład jednoczących się Włoch.

Najczarniejszą kartę w historii wysp zaczęto pisać w 1922 r., kiedy krótko po przejęciu władzy przez faszystów założono w dawnej twierdzy na wyspie Lipari obóz koncentracyjny. Kierowano do niego przeciwników reżimu aż do 1943 r., kiedy to wyspy zostały zdobyte przez aliantów. W tych latach praktycznie nie istniał na wyspach ruch turystyczny, za wyjątkiem okolic Stromboli. Wyspy zamieszkuje obecnie ok. 14 tys. osób i stale się zmniejsza (na początku lat 60. XX w. było to ok. 20 tys.).

Widok z wyspy Lipari na nadbrzeże z pięknymi skałami – znany motyw fotograficzny. W oddali wyspa Vulcano. Liczba łodzi w dole pokazuje jak to miejsce przyciąga swoim pięknem.

Główną wyspą archipelagu jest Lipari, na której zamieszkuje większość ludności, ok. 10,5 tys. (na początku lat 60. XX w. blisko 15 tys.). Podstawą gospodarki wysp jest rybołówstwo(mieczniki, tuńczyki, owoce morza) rolnictwo (owoce cytrusowe, oliwki i winna latorośl) oraz zanikające dziś pasterstwo kóz i owiec. Od lat 70. XX w. coraz więcej zysków przynosi turystyka. Niektóre gorące źródła wykorzystywane są w lecznictwie. Ważnym produktem eksportowym jest wydobywany tu pumeks.

Komunikację z Sycylią zapewniają niewielkie statki, kursujące z Milazzo na północnym wybrzeżu wyspy lub z Messyny. Komunikację między wyspami archipelagu utrzymują małe łodzie i kutry motorowe. Jedynie trzy wyspy (Salina, Lipari i Vulcano) mają drogi jezdne wykorzystywane do komunikacji samochodowej. Energia elektryczna pochodzi z lokalnych elektrowni opalanych ropą naftową, dostarczaną tu niewielkimi tankowcami. Większość domów gromadzi w specjalnych cysternach wodę opadową spływającą z dachów, a wodociągi miejskie korzystają z systemów cystern umieszczonych w górach (podczas dłuższych suszy wodę dowożą statki-cysterny aż z Messyny).

Surowy krajobraz wulkaniczny wyspy Vulcano. Strome ściany krateru i wydobywające się gazy związków siarki.

Najpierw w czasie pobytu na Sycylii udało mi się dwa razy zobaczyć wyraźny zarys Wysp Liparyjskich na horyzoncie. Zazwyczaj tonęły we mgle parującej wody morza Tyrreńskiego, a odległość ponad 60 kilometrów nie ułatwiała obserwacji. Jednak już wtedy zaskoczyła mnie wysokość wysp – górotworówpochodzenia wulkanicznego. Trasa wyprawy na wciąż aktywne wulkany rozpoczynała się wodolotem w mocno porannych godzinach. Międzynarodową obsadę podróżujących łączyło jedno –  wszyscy byli zaspani Brzegi portowe Cefalu w porannych promieniach słońca i spokój morza pomagały atmosferze zagadki miejsca, które mieliśmy zobaczyć po raz pierwszy. Stały kurs statku mimo nie małej prędkości uspokajał dalej a otoczenie mgieł utwierdzało atmosferę przejazdu w swej tajemniczości. Zaspanie poranne przerywane było mozaiką językową przewodników. Wielokulturowość turystów utwierdzała mnie w przekonaniu, że podążanie na Wyspy Liparyjskie może być czymś niezwykłym. Powoli wyłaniające się krajobrazy zaczęły wszystkich utwierdzać że płyniemy do miejsca swym pięknem zachwycać w każdym języku świata. Oprócz wielu kultur i nacji pojawiających się tu w przeszłości uwagę moją skupiała przeszłość geologiczna miejsca. Krajobraz oczarowywał, ale pochodzenie wulkaniczne wysp zadania egzystencji nie ułatwia. Dostawa zaopatrzenia w żywność wymaga systemu który nie opłaca się na niektórych wyspach a jeszcze większy problem stanowi słodka woda. Gleby mają niewielką miąższość i dominuje powierzchnia skalista. Wyjątkowość wybrzeża stanowią przepiękne formy skalne tworzące miejsca wręcz bajkowe. Jeśli mielibyśmy sobie absolutnie wymarzyć miejsce do cumowania naszego jachtu to będzie to np. Strombolicchio oraz wiele innych form stworzonych przez sztukę natury. Opływanie wysp jest niewątpliwie wyjątkowym doznaniem i trudno wytypować jedno miejsce najpiękniejsze, bo wiele jest takich punktów.

Groty skalne w ścianach pochodzenia wulkanicznego na wyspie Vulcano.

Następną ciekawą obserwacją jest fakt, iż formy geologiczne nie tylko tworzą wyjątkowy krajobraz ale również stanowią ciekawy skład mineralogiczny, który tworzył dla człowieka warunki do egzystencji gospodarczej.

Pierwszy ciekawy minerał, który jest powszechnie napotykany, a który jeszcze niedawno był masowo  eksploatowanym tu surowcem jest pumeks. Według Wikipedii pumeks (z łac. pumex), dawniej pemza – to wulkaniczna skała magmowa zbudowana z porowatego (ponad 50% porów) szkliwa wulkanicznego powstałego z silnie gazującej, pienistej lawy. Ma szklistą, drobnoziarnistą strukturę. Powstaje głównie z kwaśnych odmian lawy (riolitowej). Kiedy lawa wydostaje się na powierzchnię, na skutek obniżenia ciśnienia rozpuszczone w niej gazy wydzielają się w postaci pęcherzyków (podobnie jak po odkręceniu butelki z gazowanym napojem). Jednocześnie lawa gęstnieje i powstaje “piana”. Pumeks ma najczęściej jasne kolory: jasnobrunatny, jasnoszary, białawy, niebieskawy. Skład chemiczny to kwarc, plagioklaz i biotyt.

Kopalnia pumeksu na wyspie Lipari. Obiekt nieczynny czekający na swoje nowe życie jako muzeum

Jest stosowany w budownictwie jako materiał izolacyjny oraz jako środek filtracyjny. Pumeks jest także stosowany do usuwania zrogowaciałego naskórka i odcisków, umożliwia usuwanie trudnych do usunięcia zabrudzeń. Systematyczne stosowanie pozwala na utrzymanie higieny kończyn. Należy jednak pamiętać, aby często zmieniać pumeks z tego względu, iż ulega on zabrudzeniu, co powoduje szybki rozwój bakterii.

Kopalnie pumeksu były źródłem utrzymania i miejscem pracy dla wielu mieszkańców wysp. Jednak postępująca degradacja środowiska oraz presja turystyczna regionu doprowadziła do wstrzymania wydobycia w prowadzonych kopalniach odkrywkowych. Zagrożone było również miejsce Wysp na Liście UNESCO. Trudno jednak wyobrazić sobie lepszy pomysł na rekultywację i rewitalizację tego rodzaju obiektu jak stworzenie muzeum-kopalni, gdzie dawni pracownicy znowu znajdują zatrudnienie ale jako przewodnicy turystyczni. Turyści będą mogli sami, dawnymi ręcznymi metodami wykopać i obrobić sobie pumeks jako pamiątkę. Dziś mało kto opuszcza wyspy bez kawałka tego popularnego surowca. Tego rodzaju obiekt stanie się kolejną atrakcją turystyczną nie tylko do ciekawych zakupów ale i spędzania czasu w otoczeniu klimatycznej infrastruktury gastronomicznej i hotelowej.

Innym ciekawym surowcem Wysp Liparyjskich jest obsydian. Obsydian możemy łatwo znaleźć nie tylko w sklepach pamiątkarskich, ale również jest wykorzystywany w budowie, np. chodników, czy jako element architektoniczny.

Oto co nam mówi Wikipedia na temat obsydianu. Obsydian (izofir) to kwaśna skała wylewna, złożona niemal wyłącznie ze szkliwa wulkanicznego, zawiera do 1% wody. Naturalne szkło powstaje w wyniku natychmiastowego stygnięcia magmy (lawy). Skład chemiczny związany jest z typem lawy i obejmuje bardzo wiele form, od obsydianu ryolitowego po fonolitowy. Obsydian znajduje się w wylewach lawy datowanych od ok. 60 mln lat aż do współczesności. Czasem ulega rekrystalizacji, przyjmując wygląd zwyczajnej, drobnoziarnistej skały.

Na Liparach obsydian często można spotkać na ulicy… Fragment bruku w miasteczku Lipari na wyspie Lipari…

Nazwa, wprowadzona przez Teofrasta w 320 r. p.n.e., wywodzi się, według różnych interpretacji, od imienia Obsiusza – Rzymianina, odkrywcy tej skały lub plemienia Obsius, zamieszkującego niegdyś tereny obecnej Etiopii. Barwa minerału: brunatna, ciemnoszara, czarna, zależy od obecności pigmentu hematytowego lub mikrokryształków igiełkowych (plagioklazu, sanidynu, leucytu) lub obecności niektórych minerałów: kwarcu, biotytu, hornblendy. Rozłożenie barw może być jednolite, pasiaste, wstęgowe lub plamiste. Czasami zawiera pęcherzyki gazowe. Czysty obsydian, bez domieszek innych minerałów jest czarny i taki właśnie występuje na Wyspach Liparyjskich. Ma przełam muszlowy a połysk szklisty. Skała dość pospolita, szeroko rozpowszechniona w niektórych rejonach Ziemi. Występuje we Włoszech – Wyspy Liparyjskie, na Węgrzech – Palhaza i w Japonii. Szczególnie interesujące są zasoby obsydianu w Parku Narodowym Yellowstone (USA), znane jako Klif Obsydianowy, Kalifornia – Glass Mountains, Obsidian Butte, Oregon – Glass Butte. Złoża są także w Polsce na Górnym Śląsku. Także: Kenia, Meksyk, Gwatemala, Rosja – Kamczatka, Kaukaz, Armenia, gdzie bardzo popularne są wyroby z obsydianu, Elbrus, Gruzja, Peru.

obsydian naturalnie wkomponowany w skałę

Obsydian dający bardzo ostre i twarde krawędzie odłupków był chętnie używany w różnych kulturach epoki kamienia. Pierwsze narzędzia obsydianowe były produkowane już w najstarszej ludzkiej kulturze olduwajskiej, w paleolicie dolnym. W Mezopotamii wyrabiano z niego narzędzia, broń, rzeźby, ozdoby. Był popularny i ceniony przez Azteków i Majów – rytualne noże, groty strzał, zwierciadła. Kamień poszukiwany jest przez kolekcjonerów. Dzisiaj używany jako kamień dekoracyjny, ozdobny i jubilerski. Popularny surowiec rzeźbiarski.

naturalna mieszanka augitu ale z domieszką związków żelaza, siarki. Skała po wietrzeniu i naturalnej erozji

Innym minerałem masowo występującym na wyspach Eolskich jest augit. Zgodnie z Wikipedią augit to minerał z gromady krzemianów zaliczany do grupy piroksenów. Minerał pospolity i szeroko rozpowszechniony. Nazwa pochodzi od greckiego auge = blask i nawiązuje do silnego, szklistego połysku tego minerału. Tworzy skupienia ziarniste, zbite, impregnacje i pojedyncze, nieforemne ziarna. Jego kryształy są najczęściej krótkosłupowe o niemal kwadratowym lub ośmiokątnym obrysie. Często spotyka się zbliźniaczenia. Duże skupienia mają zazwyczaj kolor czarny, a małe zielonkawy do brązowego. Jest kruchy, przeświecający, tworzy kryształy mieszane z wieloma piroksenami. Niekiedy zawiera większe ilości pierwiastków np.; tytanu (augit egirynowy), chromu (a. chromowy), żelaza (a. bazaltowy), magnezu (diallag), wapnia (fassait), manganu i niklu. Szeroko rozpowszechniony składnik skał magmowych bogatych w magnez i żelazo (zasadowych). Okazy znajdowane są w skałach wulkanicznych (lawy Wezuwiusza). Obecny także w meteorytach. Występuję w krajach: Niemcy – Kaiserstuh, Czechy – Boreslav, Francja – Owrenia, Włochy – wulkan Stromboli na Wyspach Liparyjskich. W Polsce występuje powszechnie na Dolnym Śląsku (w bazaltach, melafirach, diabazach i gabrach. Nawiercono go w okolicach Suwałk oraz na Wyżynie Krakowsko-Wieluńskiej (okolice Zawiercia, Myszkowa, Mrzygłodu). Augit to także poszukiwany, atrakcyjny i ceniony kamień kolekcjonerski.

Wyspy Liparyjskie to również złoża siarki. W wielu miejscach trudno tego minerału nie zauważyć. Wiele skał na szlakach turystycznych wyraźnie zawiera żółty odcień. Barwa żółta to również częsty towarzysz kraterów. Można również dotrzeć do skalnych grot pochodzenia wulkanicznego zbudowanych z minerałów ze związkami siarki.

jeden z powszechniej sportykanych minerałów, wykorzystywany już od czasów rzymskich

naturalne zbiorniki z wodą ze źródeł siarkowodorowych nie są miejsce pachnącym. Ale można się leczniczo przyzwyczaić zażywając kąpieli błotnych

srebro po kąpieli – czarny nalot z siarczków srebra

W Laghetto di Fanghi na wyspie Vulcano są kąpiele błotne w gorących źródłach siarko-wodorowych. Moczenie w kąpieli, w niewielkim naturalnym zbiorniku jest bardzo relaksujące i terapeutyczne – choć niewątpliwie bardzo śmierdzące! Później można umyć się w morzu, gdzie podwodne źródła stworzyły naturalne gorące jacuzzi. Właściwości mineralne błota zostały medycznie potwierdzone – łagodzą dolegliwości skórne, a nawet zaburzenia artretyzmu.  Kąpiel powinna być krótka, szczególnie dla osób starszych i dzieci tym bardziej że zazwyczaj jest kontynuowana w morzu zawierającym związki siarki. Oprócz światowej sławy kąpieli błotnych, wyspa Vulcano jest również niezwykłym miejscem ze względu na wspaniałe krajobrazy u podnóża wulkanu. Humor jedynie może zepsuć nam szybko czerniejąca na skutek gwałtownej oksydacji biżuteria. Tak czarnego srebra możesz nigdzie nie zobaczyć! Proces gwałtownego czernienia srebra wywołują związki siarki, które wytwarzają ciemny nalot – siarczki srebra, które bardzo ciężko się usuwa. Skrajności otoczenia są tu obok siebie – po wyjściu i obmyciu się z białego błota zazwyczaj turyści udają się na plażę z czarnym, wulkanicznym piaskiem z naturalnie dogrzewaną i dogazowywaną przez wulkanizm morską wodą.

Zamek w Lipari na wzgórzu przy wejściu do portu. Majestat wielowiekowej i wielokulturowej historii.

Wszystkie wyspy to piękne krajobrazy spowite niebieskim morzem i pięknym słońcem, z dominującym białym kolorem skał. Nie sposób nie zauważyć również pięknej, starej architektury wkomponowanej w wyspy, na których była szansa wieść godne życie. Wiele zabudowań nie posiadało dróg dojazdowych bo ich nie potrzebowało. Jedynym łącznikiem ze światem jest łódź. Duże różnice wysokości między poziomem morza a szczytami wulkanów i wysokimi wybrzeżami powodują możliwość zachwycania się panoramą. Roślinność może nie jest dominująca, ale niewątpliwie jej obecność dodaje wiele urokliwości widokom i intymności wielu miejscom. Wąskie drogi zarówno w zabudowie małego miasteczka, wyspiarskiej wioski jak i na całym pozostałym terenie tworzą konieczność bardzo ostrożnej jazdy w mozaice zakrętów. Niewątpliwie zmienność terenu i intymność miejsc dodaje wiele uroku wycieczkom terenowym zarówno drogą morską jak i lądową. Zagadkowości okolicy dodaje fakt obecności wielu ruin i cmentarzy, których wiek często ginie w odmętach historii.

Krzysztof Bucholski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
ArabicChinese (Simplified)DutchEnglishFrenchGermanItalianPolishPortugueseRussianSpanish